Black Week - do -15 % na wybrane marki, kod:idaswieta

Ulubieńcy do codziennej pielęgnacji twarzy według Kasi @minimalniee

2020-09-14
Ulubieńcy do codziennej pielęgnacji twarzy według Kasi @minimalniee

Ulubione produkty do pielęgnacji twarzy według Kasi @minimalniee


Żel do mycia twarzy Resibo
 
- gęsty i pięknie pachnący żel zamknięty jest w miękkiej tubie i
zdecydowanie wyróżnia się dużą wydajnością - niewielka ilość wystarczy na oczyszczenie twarzy, szyi i dekoltu. Świetnie się sprawdzi do delikatnego oczyszczania rano, jak i jako ostatni krok oczyszczający wieczorem (po demakijażu). Myje skórę i zostawia ją przyjemnie miękką, bez wysuszenia. Zdecydowanie jest to jeden z moich faworytów z wszystkich żeli do mycia twarzy, jakie testowałam (a było ich już trochę ;)).


Żel do mycia twarzy Babo - idealna propozycja dla osób, które szukają produktu z dobrym składem, który będzie wydajny, a przy tym wpisujący się w ramy less waste. Szklana butelka z wygodną pompką to wciąż rzadkość w produktach do oczyszczania twarzy, a tutaj dodatkowo mamy jeszcze oczywiście cudowną zawartość. Żel świetnie się sprawdza rano i wieczorem, jest skuteczny ale przy tym łagodny dla skóry. Zapach jest na tyle delikatny, że z pewnością nie powinien nikomu przeszkadzać.


Masło oczyszczające Polemika - produkt do demakijażu, który można by było ustawić pomiędzy lekkimi olejkami, a gęstymi masłami w słoiczkach. Masełko Polemiki jest gęste, ale zamknięte w wygodnej tubie, dzięki czemu nie ma kontaktu z naszymi palcami. Pod wpływem ciepła naszej skóry zamienia się w gęsty olejek, a po rozpuszczeniu makijażu wystarczy zmyć go wodą. Tworzy się wtedy delikatna emulsja (za sprawą emulgatorów w składzie), która bez problemu zmywa się ze skóry, zostawiając ją czystą, ale nie ściągniętą. Jak większość kosmetyków tego typu, jest bardzo wydajne.

Esencja micelarna Polny Warkocz - płyn micelarny który dobrze zmywa makijaż, ale przy tym jest delikatny i sprawdzi się nawet przy wrażliwych oczach (a moje są naprawdę wrażliwe ;)). Do tego jest zamknięty w szklanej butelce, co w tej kategorii produktów jest wciąż rzadkością. Opakowanie nie jest zbyt duże, ale starcza na długo.

Esencja energetyzująca Resibo - bardzo uniwersalny kosmetyk o lekkiej konsystencji i bardzo przyjemnym działaniu, szczególnie z rana. Działa jak taka dodatkowa porcja witamin dla skóry i na mojej tłustej cerze często wystarczała mi jako leciutki krem na dzień pod makijaż. Przy skórach suchych będzie za to na pewno fajnym nawilżającym dodatkiem pod krem. Nawilża, dodaje blasku i takiej zdrowej promienności.


Hydrolat z kwiatu manuka Asoa - bardzo uniwersalny, dzięki czemu ma szansę sprawdzić się na większości typów cer. Cudownie działa na te trądzikowe, ale nie ma tego negatywnego działania wysuszającego czy ścigającego, dlatego nie tylko skóry tłuste, ale i suche czy te względnie normalne powinny być z niego zadowolone. Cudownie odświeża, delikatnie koi i świetnie przygotowuje skórę na kolejne kosmetyki pielęgnacyjne. Dodatkowo hydrolaty marki Asoa mają bardzo dobrze działający atomizer i szklane opakowania.

Olejek pod oczy My Magic Essence - lekki i z początku niepozorny, ale to taka „cicha woda”. Osobiście najbardziej lubię używać go na noc, a wtedy rano skóra jest ładnie nawilżona, ale nie obciążona. Nie zdarzyło mi się nigdy, aby w ciągu nocy produkt ten dostał się do oczu, mimo olejowej konsystencji. Niewielka buteleczka ma bardzo wygodną metalową kuleczkę, dzięki której nakładanie olejku jest bardzo przyjemne, a sam kosmetyk jest niesamowicie wydajny.


Serum Vitamin Bomb My Magic Essence - zdecydowanie mój ulubiony produkt z asortymentu tej marki, maluszek o naprawdę wielkiej mocy. Nałożony na noc sprawia, że rano skóra jest dobrze nawilżona, ale nie przetłuszczona, ukojona, koloryt jest wyrównany - taka wręcz promienna. Testowałam już naprawdę wiele produktów, które miały działać podobnie, ale ten jest wyjątkowy i zdecydowanie wart uwagi.

Serum olejowe Young Cacay Creamy - jeżeli tłuste i lejące olejki to nie Wasze bajka, to zdecydowanie serum marki Creamy mogą pomóc Wam to odczarować. Postać gęstego olejku to sama przyjemność podczas nakładania (przy okazji można zrobić sobie krótki masaż twarzy), a wersja Young Cacay świetnie się sprawdza na noc - rano skóra jest odżywiona, gładka i bardziej promienna. Sprawdzi się też świetnie jako dodatek do kremu czy kwasu hialuronowego na dzień, również pod makijaż!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel